Przecinania wstęgi nie było, ale mały "rytuał" mimo wszystko się odbył :P
Na pierwszy ogień poszła szosa, bo w terenie kupa błota, a rower brudny i nieogarnięty taki. Trzeba go umyć chyba ;)
Mokro, odczuwalne około 0 stopni + wmordewind. Skróciłem trasę bo zaczęły marznąć mi palce w nogach, ochraniacze zostały niestety w domu.
No a teraz czekam na mapy z księgarni i zaczynam planować pierwsze eskapady w nowym sezonie :)
Póki co zamówiłem sobie zestaw Beskidów i Bieszczad, oraz 2 dodatkowe z okolic (północne okolice Warszawy + Kazimierski PK).
22.63 km
0.00 km teren
00:53 h
25.62 km/h
Rower to styl życia
O mnie
Hej ! Mam na imię Piotrek i pochodzę z
Mińska Mazowieckiego. Na rowerze jeżdżę odkąd pamiętam. Dwa koła szybko stały się ważną częścią mojego życia, pozwalają mi rozwijać skrzydła i realizować marzenia. A przy okazji dobrze się bawię !
Moje rowery
Archiwalne
- 2012, Maj
- 2012, Kwiecień
- 2012, Marzec
- 2012, Luty
- 2012, Styczeń
- 2011, Grudzień
- 2011, Listopad
- 2011, Październik
- 2011, Wrzesień
- 2011, Sierpień
- 2011, Lipiec
- 2011, Czerwiec
- 2011, Maj
- 2011, Kwiecień
- 2011, Marzec
- 2011, Luty
- 2010, Grudzień
- 2010, Listopad
- 2010, Październik
- 2010, Wrzesień
- 2010, Sierpień
- 2010, Lipiec
- 2010, Czerwiec
- 2010, Maj
- 2010, Kwiecień
- 2010, Marzec
- 2010, Luty
- 2010, Styczeń
- 2009, Listopad
- 2009, Październik
- 2009, Wrzesień
- 2009, Sierpień
- 2009, Lipiec
- 2009, Czerwiec
- 2009, Maj
- 2009, Kwiecień
- 2009, Marzec
- 2009, Styczeń
- 2008, Listopad
- 2008, Październik
- 2008, Wrzesień
- 2008, Sierpień
- 2008, Lipiec
- 2008, Czerwiec
- 2008, Maj
- 2008, Kwiecień
Pokaż wszystkie lata
Komentarze
Lekkie gradobicie nie zaszkodzi, zwłaszcza że ostatnio prześladują mnie dość często ;)
Mnie taka impreza czeka jutro, mam tylko nadzieję, że nie będzie siarczystego mrozu, wichury ani gradobicia... Pozdrawiam
Komentuj