Po pracy

27.67 km 15.00 km teren 01:17 h 21.56 km/h

Słoneczne igraszki

35.80 km 25.00 km teren 01:47 h 20.07 km/h

Nocny marek

Nie ma to jak nocne klimaty. Cały dzień pochmurny i smutny, a nocą przynajmniej nie widać tego aż tak.
Tym razem już uważałem na wszystkie Golfy ;)
32.35 km 20.00 km teren 01:28 h 22.06 km/h

W objęciach z Golfem

No i stało się. Prędzej czy później każdego z nas to czeka. Oni na nas POLUJĄ !
Sprawca uciekł z miejsca zdarzenia i nie udzielił mi pomocy - pamiętam tylko, że to był Golf IV w ciemnym kolorze, zajechał mi drogę na ścieżce rowerowej (omijał korek). Ten "kierowca" nawet nie spytał czy nic mi się nie stało, po prostu spierdolił.
Szczęście w nieszczęściu jest takie, że poleciałem na lewą stronę i jedyne co mi się stało to bolesne obtarcia. Palce przed większymi obrażeniami ochroniły gumowe wstawki na rękawiczkach - miałem przeczucie, żeby dzisiaj założyć długie...
Patrząc po ciemku straty w sprzęcie minimalne lub brak. W każdym razie dojechałem normalnie do domu.

Byłem oświetlony nie byle czym, bo miotaczem o mocy 300 lumenów, miałem na sobie odblaski (ubrania rowerowe), jechałem prawidłowo po ścieżce rowerowej.
I tutaj należy postawić pytanie - co do chuja musimy jeszcze zrobić, aby czuć się bezpiecznie na drogach ?? Oprócz jazdy z kogutem na łbie chyba nie mam pomysłów.

Wracając do domu byłem już taki podkurwiony, że prawie przejechałbym na czerwonym świetle. Zazwyczaj ten odcinek pokonuję wygodnym objazdem, ale dzisiaj z rozpędu pojechało mi się główną trasą...a to był taki dobry dzień.

ps. przepraszam za przekleństwa :)
20.52 km 15.00 km teren 01:02 h 19.86 km/h

Z lenistwa

Miałem dzisiaj dokończyć zmianę suportu w GT, ale z lenistwa wolałem wsiąść "na gotowe" i pokręcić rekreacyjnie, stąd w ruch poszła (a jakże!) szosa.
Nadeszła również pora na test nowego plecaka - Campus Nitro.

Brakowało mi czegoś na codzienne jazdy, a pojemność 15 litrów jest w sam raz - ani za dużo, ani za mało.
Pierwsze wrażenia całkiem niezłe, nie czuje się aż takiego ciężaru na plecach. Są jeszcze małe niedociągnięcia, ale trzeba wyregulować wszystko jeszcze.
29.51 km 1.00 km teren 01:10 h 25.29 km/h

Rozjazd

Po wczorajszej jeździe dzisiaj czułem się już dostatecznie nasycony, tak więc ograniczyłem aktywność do krótkiego rozjazdu.
Wreszcie powrót do normalnej pogody, czyli takiej jaka powinna być o danej porze roku - wiosna !

Częste mijanki z bandami wojowniczych babci ninja :) Bunkruje się to teraz wieczorami przy kapliczkach...
33.13 km 0.00 km teren 01:15 h 26.50 km/h

Majówka z Ułanami

Na oficjalne zakończenie majówki wybraliśmy się z ekipą do Mrozów, gdzie startował rajd rowerowy.
Niestety zaplecze imprezy było kiepskie - nie dostaliśmy nawet podglądowych mapek i grupa porwała się na dwie części. Mieliśmy w tym pewien udział, ale cicho sza :D Niby był jakiś tam kierownik wycieczki, ale nie ogarniał.

Po krótkim odpoczynku na mecie i zjedzeniu lokalnych pasztecików udaliśmy się do domów. Fotek niestety nie pstrykałem...aaaa jakoś nie chciało mi się.
89.62 km 5.00 km teren 03:41 h 24.33 km/h

3 - majowe keszowanie

Wreszcie się zebrałem do odwiedzenia paru skrzynek. Nazbierało się tego na liście obserwowanych, teraz trzeba tylko systematycznie wyruszać na łowy :)

Zacząłem od Siennicy, a właściwie kesza umiejscowionego na górce. Poszło jednak z górki, miejsce ukrycia oczywiste. Zamieniłem w skrzynce nowe 10 groszy na takie z 1979 roku :0

Dalej w planach było dawne grodzisko we wsi Majdan, nad rzeką Świder.

Świder - widok z mostu w Dłużewie


Do grodziska musiałem dojść krótkim spacerkiem wzdłuż Świdra.

Grodzisko w Majdanie - widok od strony rzeki


Niezwykle perfidna kałuża :)


Skrzynka w przeciwieństwie do poprzedniej była suchutka i przyjemna. Przy okazji zabrałem GeoKreta.

Bździągwa - szukam ciekawych zakamarków...


Lokalsi


Kolejnym celem było grodzisko w Kozłowie. Niegdyś (XVI w.) stał tu mały zameczek o bogatej historii, dzisiaj już tylko resztki fundamentów. Ciekawe miejsce, trzeba będzie mu się przyjrzeć dokładniej. Niestety skrzynka została obrabowana, zastałem tylko rozerwany woreczek :(

A jeszcze 4 marca ktoś ją znalazł bez problemów. Chciałem do niej włożyć kreta podjętego w Majdanie, ale szkoda go tam. Włożę w jakieś ciekawsze miejsce. Podróżował głównie z Mazur w Bieszczady, więc może teraz gdzieś na wschód ? :)

W drodze powrotnej coś mi się poplątało z trasą i musiałem jechać po szutrach. Ciężko ma ze mną ten rower :P Na szosie byłem akurat, bo GT czeka na suport.

Zajrzałem też do Parysowa, gdzie nareszcie skończyli remont frontu kościoła. Na więcej nie starczyło kasy...

Kościół w Parysowie po renowacji


Droga powrotna przez Dębe Małe, a potem 802-wójką wprost do Mińska. Fajna traska w sumie wyszła, poznało się trochę nowych terenów ;)
83.66 km 5.00 km teren 03:15 h 25.74 km/h

Po pracy

Jak to zwykle po pracy - nic ciekawego...
29.07 km 0.00 km teren 01:03 h 27.69 km/h

Kac, ciężka pogoda

20.50 km 0.00 km teren 00:46 h 26.74 km/h
Rower to styl życia

O mnie

Hej ! Mam na imię Piotrek i pochodzę z Mińska Mazowieckiego. Na rowerze jeżdżę odkąd pamiętam. Dwa koła szybko stały się ważną częścią mojego życia, pozwalają mi rozwijać skrzydła i realizować marzenia. A przy okazji dobrze się bawię !

Moje rowery

Przyjaciele

Losowe fotki

19509.56 kilometrów

6594.94 w terenie

20.16 km/h średniej prędkości

Na rowerze jeździ c1ach, powered by bikestats.pl and GT Bicycles