Subskrybuj za pomocą RSS
Info
Witaj na moim rowerowym blogu ! Rower stał się nieodłączną częścią mojego życia, a nawet sposobem na życie. Przeczytasz tutaj o moich rowerowych wzlotach i upadkach, które staram się opisywać w formie dziennika rowerowego. Od 2008 roku mam przejechane 17947.76 kilometrów w tym 6180.94 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 20.22 km/h km/h, ale kto by zwracał uwagę na statystyki ;]
Dużo tras rowerowych w okolicy Mińska Mazowieckiego znajdziesz na portalu rowerowyminsk.pl.
Znajomi
Moje rowery
GT i-Drive 3.0

Accent El Nino

Haibike Tour SL

Znalezione skrzynki
Poprzednie sezony
Było, minęło
2012, Styczeń
3 wpisów
2011, Grudzień
10 wpisów
2011, Listopad
12 wpisów
2011, Październik
8 wpisów
2011, Wrzesień
13 wpisów
2011, Sierpień
15 wpisów
2011, Lipiec
9 wpisów
2011, Czerwiec
13 wpisów
2011, Maj
15 wpisów
2011, Kwiecień
16 wpisów
2011, Marzec
14 wpisów
2011, Luty
3 wpisów
2010, Grudzień
7 wpisów
2010, Listopad
4 wpisów
2010, Październik
13 wpisów
2010, Wrzesień
15 wpisów
2010, Sierpień
17 wpisów
2010, Lipiec
22 wpisów
2010, Czerwiec
17 wpisów
2010, Maj
14 wpisów
2010, Kwiecień
13 wpisów
2010, Marzec
10 wpisów
2010, Luty
9 wpisów
2010, Styczeń
9 wpisów
2009, Listopad
2 wpisów
2009, Październik
7 wpisów
2009, Wrzesień
16 wpisów
2009, Sierpień
21 wpisów
2009, Lipiec
23 wpisów
2009, Czerwiec
21 wpisów
2009, Maj
22 wpisów
2009, Kwiecień
22 wpisów
2009, Marzec
3 wpisów
2009, Styczeń
2 wpisów
2008, Listopad
10 wpisów
2008, Październik
8 wpisów
2008, Wrzesień
8 wpisów
2008, Sierpień
19 wpisów
2008, Lipiec
17 wpisów
2008, Czerwiec
16 wpisów
2008, Maj
17 wpisów
2008, Kwiecień
1 wpisów
Kategorie
geocaching 2 wpisów
narty 4 wpisów
sam 360 wpisów
w towarzystwie 63 wpisów
ze zdjęciem 177 wpisów
Wybrane zdjęcia
Niedziela, 8 stycznia 2012
26.64 km
0.00 km teren
01:03 h
25.37 km/h
Kolejna przejażdżka szoską, bo GT stoi w domu i czeka na części. Zainspirowało mnie do tego słońce nieśmiało wychodzące zza chmur - pierwszy raz w roku, a przynajmniej wtedy kiedy mam wolne.
Przy okazji zaliczony cache w Pogorzeli - drugi do kolekcji :)
Sobota, 7 stycznia 2012
28.26 km
1.00 km teren
01:09 h
24.57 km/h
Nie wódki - geocache !
Ideą geocachingu zainteresowałem się już jakiś czas temu, jednak dopiero teraz całkiem przypadkiem przejeżdżając obok stawów w Rudzie, przypomniałem sobie że gdzieś tutaj jest właśnie ukryta jedna z takich skrzynek. Postanowiłem jej poszukać.
Najpierw przerwa na mostku, bo musiałem wejśc do neta i pobrać sobie plik GPX z waypointem do GPS-a.
Przyczepił się też do mnie jakiś dzieciak na skuterze. Za wszelką cenę chciał się popisać, ale zobaczył że generalnie ***** mnie to obchodzi, więc zrobił "suit focie" swojego skuterka i pojechał dalej niszczyć opony. Szkoda gadać.
Program po wgraniu współrzędnych pokazywał mi tylko jakieś wariujące strzałeczki i odgległość w metrach od celu.
To ostatnie było akurat ciekawym urozmaiceniem, można było poczuć się jak prawdziwy poszukiwacz skarbów :) Metodą prób i błędów stopniowo zmniejszałem odległość, aż zbliżyłem się na kilka metrów do skrzynki. Wtedy byłem pewien - jest ukryta w tym drzewie.
Z początku szukałem nie po tej stronie drzewa, ale w końcu udało się trafić we właściwe miejsce.
Krótkie oględziny i jest :) Siedziała w szczelinie.
To moja pierwsza skrzynka w życiu, więc byłem bardzo ciekawy wszystkich wpisów. Ja też wpisałem się do dziennika. Przede mną ktoś ją znalazł 27 lutego 2011. Chyba kobieta. Niestety była pusta (skrzynka), ktoś zabrał fanty :(
Wrzuciłem więc od siebie trzy łatki rowerowe. Może przydadzą się jakiemuś zbłąkanemu wędrowcowi :) Pozostało wszystko szczelnie zamknąć i ukryć tak jak było.
W tym roku chcę znaleźć przynajmniej wszystkie skrzynki w okolicy i być może założyć jakieś swoje :)
Dla zainteresowanych geocachingiem polecam: www.opencaching.pl
A to moja dzisiejsza skrzynka: http://opencaching.pl/viewcache.php?cacheid=2624
Niedziela, 1 stycznia 2012
22.63 km
0.00 km teren
00:53 h
25.62 km/h
Przecinania wstęgi nie było, ale mały "rytuał" mimo wszystko się odbył :P
Na pierwszy ogień poszła szosa, bo w terenie kupa błota, a rower brudny i nieogarnięty taki. Trzeba go umyć chyba ;)
Mokro, odczuwalne około 0 stopni + wmordewind. Skróciłem trasę bo zaczęły marznąć mi palce w nogach, ochraniacze zostały niestety w domu.
No a teraz czekam na mapy z księgarni i zaczynam planować pierwsze eskapady w nowym sezonie :)
Póki co zamówiłem sobie zestaw Beskidów i Bieszczad, oraz 2 dodatkowe z okolic (północne okolice Warszawy + Kazimierski PK).