Wreszcie się zebrałem do odwiedzenia paru skrzynek. Nazbierało się tego na liście obserwowanych, teraz trzeba tylko systematycznie wyruszać na łowy :)
Zacząłem od Siennicy, a właściwie kesza umiejscowionego na górce. Poszło jednak z górki, miejsce ukrycia oczywiste. Zamieniłem w skrzynce nowe 10 groszy na takie z 1979 roku :0
Dalej w planach było dawne grodzisko we wsi Majdan, nad rzeką Świder.
Świder - widok z mostu w Dłużewie
Do grodziska musiałem dojść krótkim spacerkiem wzdłuż Świdra.
Grodzisko w Majdanie - widok od strony rzeki
Niezwykle perfidna kałuża :)
Skrzynka w przeciwieństwie do poprzedniej była suchutka i przyjemna. Przy okazji zabrałem GeoKreta.
Bździągwa - szukam ciekawych zakamarków...
Lokalsi
Kolejnym celem było grodzisko w Kozłowie. Niegdyś (XVI w.) stał tu mały zameczek o bogatej historii, dzisiaj już tylko resztki fundamentów. Ciekawe miejsce, trzeba będzie mu się przyjrzeć dokładniej. Niestety skrzynka została obrabowana, zastałem tylko rozerwany woreczek :(
A jeszcze 4 marca ktoś ją znalazł bez problemów. Chciałem do niej włożyć kreta podjętego w Majdanie, ale szkoda go tam. Włożę w jakieś ciekawsze miejsce. Podróżował głównie z Mazur w Bieszczady, więc może teraz gdzieś na wschód ? :)
W drodze powrotnej coś mi się poplątało z trasą i musiałem jechać po szutrach. Ciężko ma ze mną ten rower :P Na szosie byłem akurat, bo GT czeka na suport.
Zajrzałem też do Parysowa, gdzie nareszcie skończyli remont frontu kościoła. Na więcej nie starczyło kasy...
Kościół w Parysowie po renowacji
Droga powrotna przez Dębe Małe, a potem 802-wójką wprost do Mińska. Fajna traska w sumie wyszła, poznało się trochę nowych terenów ;)